W drodze do lata

Na blogu była chwila przerwy, jednak czas ten był całkiem owocny. Mam dla Was kolejną dawkę energii.

Przez kilkanaście dni nie pojawiały się nowe posty, bo przyszło mi stanąć w oczy z pewnymi wyzwaniami takimi, jak nowa praca, remont oraz urodziny. Jestem starsza w metryce, lecz zapewniam, że ani duchem, ani ciałem. Dziś jest wyjątkowo ciepło i przychodzę do Was z wyzwaniem: zacznijcie biegać lub marszobiegać. Zakupiłam świeżutki dres (no, dobra – starych i śmierdzących nie sprzedają) i – uwaga, uwaga – namówiłam swoją połówkę na wspólny jogging. Trzeba zaznaczyć, że kiedyś był zatwardziałym przeciwnikiem tej aktywności, choć od innych sportów nie stronił. Na początek delikatnie – jeden bieg w tygodniu. Truptanie w łaskawym, kwietniowym słońcu pomiędzy świergotem ptaków to doświadczenie, które daje poczuć w każdej płytce krwi, że warto żyć i nie ma problemów, którym nie da się podołać. Zachęcam Was serdecznie do próby generalnej. Mała rada: pamiętajcie, by około 2 godziny przed wyruszeniem w bieg odpowiednio nawodnić organizm. Czekam na Wasze relacje!

Życzę miłego joggingu w drodze do lata po piękne ciało.

Karolina

3 thoughts on “W drodze do lata

  1. Dzięki pięknej pogodzie bardzo często wychodzę z synkiem na spacery, a że jest bardzo aktywnym dzieckiem czasami sobie nawet pobiegamy :) Dziś piękny dzień więc za chwilę wyruszamy :)
    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>