Dzień dobry, tu Klub Energia

Internet, księgarnie, telewizja są pełne porad na temat odchudzania i tego, jak być szczupłą, piękną i pełną energii. Przecież to takie proste. Wystarczy wcinać na okrągło kaszkę jaglaną, popijać koktajlem z zielonych warzyw i trenować dwa razy dziennie pod okiem profesjonalisty.

Większość owych poradników ocieka słodkimi zdrobnieniami typu „tłuszczyk”, „boczki”, oponka”, „brzuszek”, przepisami wziętymi z księżyca i zdjęciami modelek fitness (tak, są modelki, których specjalizacją jest pozowanie do zdjęć fitness – nie mam nic przeciwko, ale warto o tym pamiętać, wpędzając się w kompleksy podczas oglądania podobnych fotografii w Internecie). Prawdopodobnie normalna dziewczyna widząc, jakie katusze powinna przejść, żeby mieć satysfakcję ze swojego ciała, rezygnuje z diety po kilku stronach poradnika. To zdrowa reakcja. Tylko niewielki ułamek społeczeństwa jest w stanie zmienić diametralnie swoje nawyki żywieniowe, przerzucając się ze schabowych na wege burgery z tofu. Albo zrezygnować ze słodyczy. Czy da się żyć bez czekolady? Nie wiem, nie chcę nawet o tym myśleć. Jeśli znajdzie się tak wytrwała jednostka, należy pamiętać, że w końcu zacznie jeść wspólne obiady, kolacje z dziećmi, mężem, żoną, matką, bratem czy kim tam popadnie i pewnie bliski zacznie przewracać oczami na wymysły na talerzu. Co więc pozostaje, gotowanie dla siebie wciąż osobnych obiadów? Komu by się chciało?

Wybaczcie długi wywód, ale mam ku temu pewne zapędy. Przechodząc do rzeczy – stworzyłam tego bloga z myślą o wszystkich n o r m a l n y c h dziewczynach (i chłopcach, bez dyskryminacji), które chcą dobrze wyglądać, świetnie się czuć, słowem – dołączyć do Klubu Energia. Temat zdrowego odżywiania i w ogóle trybu życia zgłębiam od ponad 15 lat. Na własnej skórze wypróbowywałam najróżniejsze metody i wiem, które są skuteczne. Ciągle jednak się uczę i chętnie spoglądam na nowinki. Nigdy nie stosowałam żadnych suplementów diety i chcę was zachęcić do zrezygnowania z tabletek. Nie chcę, by strona działała w jedną tylko stronę – w końcu to Klub! Chętnie wysłucham Waszych porad, doświadczeń i spostrzeżeń. Do przeczytania wkrótce z kolejnym wpisem.

Pozdrawiam,

Karolina