Co jeść w pracy i szkole?

Wyjścia do szkoły, pracy to czas, kiedy tyjemy. I nie boję się tego stwierdzenia.

U wielu dieta wygląda mniej więcej tak: śniadanie – owsianka z bakaliami (zdrowo!), drugie śniadanie (poza domem) – pasztet z ciasta francuskiego z soczewicą, kanapki z białego chleba, obiad (po dłuuugiej przerwie, kiedy już burczy w brzuchu) – mielony z ziemniakami, kolacja (z wyrzutami sumienia) – jogurt. Jeśli i dla Ciebie brzmi to znajomo, wiesz już, gdzie tkwi słaby punkt Twojej diety. By ustrzec się tego mylnego kręgu żywieniowego, podpowiadam Ci moje sposoby na jedzenie poza domem. By nie jeść ciągle kanapek z bułki i dużej ilości sera, lepiej wybierz:

- kanapkę z chudą szynką i pełnoziarnistym chlebem z dodatkiem wielu warzyw

- prostą sałatkę z ananasa, kurczaka wędzonego i kukurydzy

- serek wiejski z pomidorem i kromką ciemnego pieczywa

- jabłko/banan/pomarańcza

- sałatka owocowa

- naleśnik z dodatkiem otrąb z owocami lub pieczonym kurczakiem i sałatą

- sałatka jarzynowa „imieninowa”, ale z jogurtem naturalnym zamiast majonezu

- kefir lub mleko acidofilne

- sałatka z ciemnego makaronu, żółtego serca, chudej szynki i kukurydzy

- kurczak pieczony z ryżem

- pierogi z białym serem (ale nie po rusku z dodatkiem skwarek i ziemniaków) lub owocami (bez dodatku cukru).

Kolejna wskazówka z mojej strony – zaopatrzcie się w szczelne pudełka na jedzenie, które naprawdę bardzo ułatwiają życie. Całe to pakowanie jedzenia zwykle zniechęca do jakichkolwiek prób zabrania ze sobą czegoś innego niż drożdżówka. A tak, z pudełkami… Make life easier :D

Karolina

Jak zacząć odchudzanie?

Istnieją dwa sposoby na rozpoczęcie odchudzania. OK, jest ich właściwie milion pięćset, ale wymienię tylko te, które przetestowałam.

Pierwsza metoda, nazwijmy ją – profesjonalna – polega na zmierzeniu obwodów ciała, sprawdzeniu wagi, obliczeniu BMI, zrobieniu zdjęcia w samej bieliźnie. Dane należy zapisać w zeszycie i wyznaczyć konkretny cel: -10 kilogramów, -10 centymetrów itd. Drugi sposób – kreatywny – polega na założeniu sobie „1 lipca olśnię wszystkich w kostiumie kąpielowym i będę miała branie jak Ruski w przeręblu”. To nie żart. Te metody są równie skuteczne. Która jest dla bardziej odpowiednia dla Ciebie? Już pędzę z odpowiedzią.

Sposób numer 1

Metoda „profesjonalna” jest drogą do walki o wymarzone ciało zalecaną przez lekarzy, dietetyków i trenerów, słowem – świat znawców sportu i zdrowego odżywania. Pozwala kontrolować utratę masy i korygować na bieżąco błędy. Jest zalecana osobom, którym brak silnej woli, by wypchnąć cztery litery na trening i darować sobie deser po obiedzie. Sprawdzi się z pewnością u sumiennych, poukładanych dziewczyn i chłopaków, którzy mają zapędy do bycia wzorowym uczniem. Prowadzenie notesiku pomaga – serio. Sposób numer 1 jest też idealny dla osób, które wprawiły się już w sporcie i dążą do nie tyle do odchudzania się, co na przykład do zwiększenia masy mięśniowej lub lekkiego poprawienia obwodów ciała.

Sposób numer 2

Metoda „kreatywna” opiera się na moich prywatnych obserwacjach i doświadczeniach. Jest alternatywą dla osób, które dziesiątki razy kupowały karnety na siłownię, lecz nigdy ich nie wykorzystały. Odchudzający się nie jest zainteresowany konkretną wagą i centymetrami, ale tym, jak wygląda. Ten sposób szczególnie polecam osobom bardzo otyłym oraz niezdyscyplinowanym. Największa zaletą tej metody jest fakt, że nie wpędza ona w kompleksy i obsesje, w dodatku zwiększa wiarę w siebie.

Wybór metody

W następnym poście rozwinę dokładnie, na czym polegają obie metody. Pamiętaj – nie zaczynaj odchudzania od d… strony! ;)

Karolina