Zjeść czy nie zjeść? Hamletowski sposób na odchudzanie

Dzisiaj przedstawię Wam prosty sposób na to, aby zjadać mniej ciastek. Metodę zaczerpnęłam – jak wypada humanistce – od Szekspira.

Nie oszukujmy się – gdy sięgamy po ciastko rzadko kiedy jesteśmy naprawdę strasznie głodne. Zwykle jest to spowodowane bodźcem z głębi mózgu, który pyta „Halina, a może trochę cukru do krwioobiegu?” i Halina – drept, drept, idzie do kuchni i bierze ciastko. Nawet się nie zastanawia, sięga, jak po swoje. Aby powstrzymać się przed takim bezsensownym pałaszowaniem słodyczy wystarczy, zanim wstaniesz po ciastko, zapytać się „Zjeść czy nie zjeść?”. Obudzisz zdrowy rozsądek, który podpowie Ci: nie jedz tego, jesteś na diecie! U mnie skutkuje trzykrotne zadanie sobie tego pytania. Za pierwszym razem odpowiadam sobie „nie jedz, bo będziesz gruba”. Za drugim razem dogłębniej „nie jedz tego, ćwiczyłaś i cukier zaprzepaści Twój wysiłek”. Za trzecim razem wprost „sekundę zjedzeniu tego ciastka będziesz miała wyrzuty sumienia i zero satysfakcji. Jeśli go nie zjesz, będziesz z siebie dumna”.

Polecam – wypróbujcie odchudzanie na Hamleta. Przepraszam, że dziś dodaję posta tak późno, ale miałam problemy z zalogowaniem się panelu dzisiaj.

Karolina

Jak jeść mniej słodyczy?

Zanim usiadłam do tego tekstu, zjadłam dwie kostki czekolady z orzechami. Wychodzę z założenia, że osoby bezdzietne nie powinny doradzać matkom, jak zajmować się maluchem; nie na miejscu jest też, by starzy kawalerowie uczyli narzeczonych o pożyciu małżeńskim.

Uwielbiam słodycze, szczególnie czekoladę i nie chcę bez niej funkcjonować. Może mogę. Ale nie chcę. Wiem za to, że ze względu na zdrowie i sylwetkę, muszę panować nad ilością spożywanych słodyczy. Przedstawiam Wam moje sposoby na jedzenie mniej cukierków, czekolady, paluszków, orzeszków, pralinek…

1. Pij herbatę po obiedzie

Wracasz do domu głodna jak wilk. Nakładasz sobie mielonego, ziemniaczka, surówkę. Najadasz się, ale po posiłku nadal brak Ci tego czegoś, kropki nad i, wisienki na torcie…. Aha! Na torcie! Lecisz do lodówki ukroić sobie kawałek ciasta. W ten sposób, nie wiadomo kiedy, dodajesz do każdego swojego obiadu – statystycznie – około 200 kalorii, czyli dokładnie tyle, by systematycznie tyć 3 kilogramy miesięcznie. Najlepszy sposób na uniknięcie objadania się słodkimi rzeczami po obiedzie to wypicie tuż po posiłku dużej szklanki gorącej herbaty. Pamiętaj, że uczucie sytości pojawia się dopiero około 20 minut po posiłku. Przeczekasz najgorsze, pijąc napar. Po herbacie pokusa na deser diametralnie się zmniejszy lub nawet zniknie w ogóle.

2. Zrób sobie 3-dniowy detoks

Im więcej słodyczy jesz, tym więcej ich chcesz zjeść. To jest proste prawo, słodycze uruchamiają podobne obszary w mózgu, co narkotyki. Może się okazać, że jeden z kolejnych michałków będzie Twoim złotym strzałem. Tak, to nie jest śmieszne: cukier prowadzi do cukrzycy, chorób serca i układu krążenia. Przestanie Cię skręcać na widok słodyczy, jeśli zrobisz sobie trzydniowy detoks. Zero cukru w herbacie, kawie, żadnych słodyczy. Odcukrzysz swój smak i organizm. Zapewniam Cię, że jeśli po 3 dobach sięgniesz po czekoladkę, zdziwisz się, że jest taka… słodka. Nie martw się, że nie dotrwasz. W 3-dniowym detoksie najgorsze są pierwsze 3 dni.

3. Znajdź nowe nawyki

Odpalasz na laptopie Big Bang Theory, szykujesz pod ręką szereg kasztanków (i nie chodzi o te z placu Pigalle). Oglądasz serial i wcinasz, chrupiesz, mlaskasz. Brzmi znajomo? Dlaczego jesz słodycze przed laptopem/telewizorem? Dlaczego każdego to kusi? Bo się do tego przyzwyczailiśmy. W trakcie seansu atakowany jest nasz zmysł wzroku i ciało naturalnie dopomina się o aktywację innego zmysłu – najlepiej smaku. Słodycze przychodzą nam więc mimowolnie. Wyucz się nowego nawyku. Zamiast pochłaniać michałki, jaśki i alfonsów, pij wymyślną herbatę, najlepiej przez słomkę. Czarna herbata o smaku cynamonu, wina, pomarańczy, czekolady, wiśni – wybór jest naprawdę spory. Zajmiesz czymś ręce i usta i przestanie ciągnąć Cię do słodyczy. To bezbolesny sposób na ograniczenie spożywanej liczby kalorii dziennie.

4. Kup wafle ryżowe

Kup paczkę wafli ryżowych i trzymaj je razem ze słodyczami. Za każdym razem, kiedy nie będziesz pewna, na co dokładnie masz ochotę i zaczniesz się kręcić w okolicy czekoladek, sięgnij najpierw po wafla. Pochrupiesz, zmienisz smak i przejdzie Ci ochota na opałaszowanie paczki cukierków.